Koniec pożyczek na dowód?
apragier | kwi 21, 2011 | Komentarze 7
Ostatnie miesiące przed kryzysem przyniosły prawdziwy boom na tzw. pożyczki na dowód. W tamtym okresie banki bardzo chętnie pożyczały pieniądze bez sprawdzania zdolności kredytowej w BIK, nie wymagając przy tym żadnych zaświadczeń. Tamte czasy już jednak minęły – obecnie zaciągnięcie pożyczki bez BIK w bankach graniczy z cudem.
Powodem jest oczywiście spowolnienie gospodarcze, które niejako wymusza na bankach zaostrzanie swojej polityki i rezygnowanie z ryzykownych (dla banków) produktów finansowych, do której to grupy należą szybkie pożyczki na dowód. W efekcie coraz więcej banków zastępuje pożyczki bez BIK, kredytami gotówkowymi, które – jak wiadomo – wymagają odpowiedniej zdolności kredytowej oraz dostarczenia niezbędnych dokumentów. Dzięki temu banki są bezpieczne, a ich klienci… mają problem z pożyczeniem pieniędzy. Ale czy na pewno?
To, że pożyczki na dowód wkrótce prawdopodobnie znikną z banków, nie oznacza przecież, że całkowicie znikną z rynku. Miejsce znikających ofert bankowych, bardzo szybko zajmują bowiem produkty oferowane przez instytucje parabankowe, specjalizujące się właśnie w szybkich pożyczkach. Jak poinformowały media, wiele tego typu firm już w ubiegłym roku zanotowało wzrost obrotów na poziomie 30 – 40%. A to przecież dopiero początek, bo zapotrzebowanie na pożyczki na dowód ciągle rośnie!
Wszystko to prowadzi niestety do przykrego, dla nas, klientów, finału. Brak konkurencji ze strony banków, może bowiem spowodować, że instytucje parabankowe będą mogły w zasadzie dowolnie windować ceny pożyczek bez BIK. Ich oprocentowanie może zatem wzrosnąć, choć przecież już dzisiaj nie należy do najniższych.
Dla pożyczkodawców szykuje się zatem złoty okres, dla nas zaś – duże problemy ze znalezieniem w miarę taniej pożyczki. Nadzieją pozostaje internet i rozwijająca się tam branża pożyczek prywatnych i społecznościowych. Czy jednak zdołają one wypełnić lukę powstałą po wycofaniu się banków z szybkich pożyczek na dowód? Pożyjemy, zobaczymy.
Kategoria: Pożyczki na dowód
Comments (7)
Pozostaw komentarz | Trackback URL
Mam nadzieję, że ten portal, także zamieni się w taki portal pożyczkowy. Widzę, że dużo osób szuka tu pożyczek, więc w zasadzie dlaczego nie? Problem będzie tylko leżał po stronie inwestorów. Nie wierzę w to, że wszyscy jesteśmy biedni, na pewno znajdą się tacy, którzy mają znaczne oszczędności. Tylko jak ich słonić do inwestycji w nas biedaków? Ja mogę przedstawić swój biznes plan:)
Koniec takich pożyczek jest bardzo prawdopodobny! Bo nie spłacamy kredytów terminowo. Z jednej strony chcemy aby inni umożliwili Nam szybkie i proste pożyczanie pieniędzy, a z drugiej tych osób ( banków i nie tylko!) kompletnie nie szanujemy. Dlaczego postępujemy w taki sposób? Przemyślmy trochę nasze zachowanie, a na pewno dojdziemy do konstruktywnych wniosków.
Jaby taki dłużnik dłużej się zastanowił nad każdą pożyczką, to na pewno miałby ich zdecydowanie mniej. Po pierwsze nikomu nie jest potrzebna aż tak duża ilość pieniędzy. Po drugie jesteśmy w stanie zarobić więcej niż zakładamy! Sami stawiamy sobie ograniczenia, „bo w Polce więcej niż…nie zarobisz”! Po co takie pesymistyczne myslenie? Otwórzmy się, a na pewno na tym skorzystamy. Chociaż zaryzkujmy i po Nowym Roku zacnzijmy szukać dodatkowej pracy!
Dowód zawsze będzie potrzebny do tego, aby otrzymać kredyt w banku! Trzeba jednak mieć na uwadze to, że „afer z dowodami osobistymi” nie brakuje, tu winni są przede wszystkim niekompetentni pracownicy ( naprawdę nie można udzielać kredytu na dowód męża!) i zbyt mała liczba szkoleń ( są tacy pracownicy, którzy nie wiedzą, w jaki sposób odróżnić fałszywy dodód od tego prawdziwego). Nie sądze więc, że to coś złego, odejście od kredytów na dowód w ich „czystej postaci”.
Ja nie wiem, kto wpadł w ogóle na taki pomysł pożyczek, ale jak to ja bym podejmował tę decyzje, to na pewno bym się nie zgodził. Oczywiste jest to, że wiele osób będzie oszukiwać, choćby wypisując oświadczenie o dochodach. Nie bądźmy śmieszni, większość kłamie ile to oni nie zarabiają, a prawda jest daleka od deklaracji. Moim zdaniem mamy taką mentalność, że powinniśmy być cały czas pod kontrolą! Zwłaszcza banków czy innych instytucji, które pożyczają nam pieniądze.
Sam pomysł pożyczek nie jest zły. Te pożyczki na dowód miały za zadania uprościć procedurę kredytową, a jak się stało? Chyba wszyscy widzimy!I nie jest to wina banków, banki po prostu zaufały klientom. A klienci to zaufanie nadużyli. Deklarowali wysokie zarobki,a już po miesiącu zarabiali znacznie mniej. Stąd problemy!
Bardzo chciałbym aby te pożyczki na dowód się skończyły. Bo od wszystkich znajomych słyszę, „jak będą problemy to pójdę z dowodem do banku”, to chyba nie o to chodzi. Za nasze pieniądze powinniśmy być bardziej odpowiedzialni. Także za te, które pożyczamy! Dlaczego jesteśmy tacy nieostrożni, czy chcemy stracić dobytek życia?